Cuprotypia (cuprum - z łac. miedź) zwana także od nazwiska autora - procesem Barnetta (John Burnett; 1820-1907), to technika fotograficzna, która została opracowana w 1864 roku, w tym samym czasie ale niezależnie od siebie przez J.Ch.Burnetta i J.B. Obernettera.
Jest to proces analogiczny do cyjanotypii, stosuje się negatywy stykowe, naświetlane światłem UV.
Do otrzymania obrazu wykorzystuje się światłoczułość związków miedzi.
Otrzymane obrazy zabarwione są na czerwono, można je tonować na inne kolory.
Więcej można się nauczyć na warsztatach z cuprotypii i fotografii otworkowej pod okiem Pawła Janczaruka i Marka Lalko.
Warsztaty odbędą się 8 i 9 grudnia w
Pracowni fotografii „Krzywy Komin”
Zielona Góra, ul. Fabryczna 13.
Dla zainteresowanych:kontakt
mailowy 601584764@interia.pl
i telefoniczny 601 76 83 63 lub 601 58 47 64
Autor zdjęć: Paweł Janczaruk
poniedziałek, 5 listopada 2012
niedziela, 21 października 2012
Wystawa Jean Janssis
Znakomity belgijski fotograf Jean Janssis,
zaprasza 26 października
do Arlon w Belgii (niestety kawałek drogi) na wernisaż swojej wystawy zatytułowanej "Chiens-moi". Wielkoformatowe prace pokazywane na tej wystawie, Jean Janssis wykonał w technice gumy.
Fotografie tego autora można też zobaczyć w Fotoartgallery.
Fotografie tego autora można też zobaczyć w Fotoartgallery.
środa, 17 października 2012
Wyniki konkursu
Ogłoszono wyniki konkursu na kalendarz portalu o fotografii alternatywnej.
Wyniki i nagrodzone prace można zobaczyć tutaj (także kupić kalendarz).
Wyniki i nagrodzone prace można zobaczyć tutaj (także kupić kalendarz).
niedziela, 16 września 2012
Wybór zdjęć do kalendarza 2013
Konkurs na zdjęcia do kalendarza portalu o fotografii alternatywnej Alternativephotography.com cieszył się sporym zainteresowaniem.
Swoje prace nadesłało 118 autorów z wielu krajów.
Do kalendarza zostanie wybrane 12 prac; sześć drogą głosowania przez odwiedzających portal, a pozostałe sześć, spośród prac nadesłanych przez autorów wspierających finansowo portal, wybierze specjalne jury.
Głosuje się tylko raz ale zaznaczyć można jednocześnie więcej prac, które nam się spodobają.
Głosowanie potrwa jeszcze kilka dni, do niedzieli 23 września.
Zapraszam do oglądania trzech stron pełnych fotografii w różnych technikach i głosowania
Swoje prace nadesłało 118 autorów z wielu krajów.
Do kalendarza zostanie wybrane 12 prac; sześć drogą głosowania przez odwiedzających portal, a pozostałe sześć, spośród prac nadesłanych przez autorów wspierających finansowo portal, wybierze specjalne jury.
Głosuje się tylko raz ale zaznaczyć można jednocześnie więcej prac, które nam się spodobają.
Głosowanie potrwa jeszcze kilka dni, do niedzieli 23 września.
Zapraszam do oglądania trzech stron pełnych fotografii w różnych technikach i głosowania
poniedziałek, 10 września 2012
Odgrzewane kotlety
To już równo rok minął od bardzo ciekawego spotkania i wystawy Szlachetny Kolektyw/Edles Kollektiv
W spotkaniu,podczas którego odbyły się wystawa, prezentacje i wykłady, wzięło bezpośredni udział 12 autorów z Niemiec i Polski, a na wystawie były eksponowane prace 20 fotografów.
Myślę, że po roku jaki upłynął, warto przypomnieć atmosferę tamtych dni.
Zdjęcia autorstwa uczestników spotkania.
W spotkaniu,podczas którego odbyły się wystawa, prezentacje i wykłady, wzięło bezpośredni udział 12 autorów z Niemiec i Polski, a na wystawie były eksponowane prace 20 fotografów.
Myślę, że po roku jaki upłynął, warto przypomnieć atmosferę tamtych dni.
Zdjęcia autorstwa uczestników spotkania.
czwartek, 6 września 2012
Jacek Lalak- "Ostatnie pożegnanie?"
7 września o godz.19 w w Muzeum Współczesnym we Wrocławiu odbędzie się wernisaż wystawy "Kształt Teraźniejszości" Okręgu Dolnośląskiego ZPAF.
Bardzo interesująca będzie prezentacja Jacka Lalaka:
Niech o swoich pracach powie sam Jacek: „Prezentowany zestaw ‒ Ostatnie pożegnanie? I, II, III ‒ to refleksja nad kondycją klasycznej fotografii srebrowej. Wybór kadru, naświetlanie, wywoływanie przedstawiam symbolicznie na szybach własnoręcznie pokrytych emulsją srebrową. Znak zapytania zachęca odbiorcę, by odpowiedział na to pytanie.
Ja już sobie na nie odpowiedziałem...”
Więcej o Jacku Lalaku i jego prace w Fotoartgallery : Jacek Lalak
Do tematu aktualnej kondycji fotografii pochodzącej sprzed ery "cyfry" chciałbym wkrótce powrócić, prezentując poglądy różnych autorów.
Bardzo interesująca będzie prezentacja Jacka Lalaka:
Niech o swoich pracach powie sam Jacek: „Prezentowany zestaw ‒ Ostatnie pożegnanie? I, II, III ‒ to refleksja nad kondycją klasycznej fotografii srebrowej. Wybór kadru, naświetlanie, wywoływanie przedstawiam symbolicznie na szybach własnoręcznie pokrytych emulsją srebrową. Znak zapytania zachęca odbiorcę, by odpowiedział na to pytanie.
Ja już sobie na nie odpowiedziałem...”
Więcej o Jacku Lalaku i jego prace w Fotoartgallery : Jacek Lalak
Do tematu aktualnej kondycji fotografii pochodzącej sprzed ery "cyfry" chciałbym wkrótce powrócić, prezentując poglądy różnych autorów.
poniedziałek, 3 września 2012
Olbrzym. Projekt "Chrome-Camera"
W szwajcarskiej miejscowości Marly, na terenie firmy Ilford realizowany jest niezwykły projekt pod nazwą "Chrome-Kamera".
We współpracy Ilford-Imaging i niemieckiego fotografa Heino Heimanna zbudowano z profili aluminiowych wykorzystywanych przy budowie scen koncertowych, gigantyczny aparat o długości 6 metrów, wysoki i szeroki na 2,5 metra.
Za pomocą tego aparatu można naświetlać papier Ilfochrom- jedyny papier na świecie do otrzymywania bezpośrednio pozytywowych odbitek.
Aparat wyposażony w specjalny obiektyw, umożliwia otrzymywanie unikatowych obrazów w formacie do 127x230 cm. Papier jest wywoływany na miejscu przez Ilforda. Jakość obrazu odpowiada ostrości i rozdzielczości ludzkiego oka.
"Chrome-Kamera" będzie wynajmowana fotografom do realizacji projektów artystycznych.
Początek budowy aparatu:
We współpracy Ilford-Imaging i niemieckiego fotografa Heino Heimanna zbudowano z profili aluminiowych wykorzystywanych przy budowie scen koncertowych, gigantyczny aparat o długości 6 metrów, wysoki i szeroki na 2,5 metra.
Za pomocą tego aparatu można naświetlać papier Ilfochrom- jedyny papier na świecie do otrzymywania bezpośrednio pozytywowych odbitek.
Aparat wyposażony w specjalny obiektyw, umożliwia otrzymywanie unikatowych obrazów w formacie do 127x230 cm. Papier jest wywoływany na miejscu przez Ilforda. Jakość obrazu odpowiada ostrości i rozdzielczości ludzkiego oka.
"Chrome-Kamera" będzie wynajmowana fotografom do realizacji projektów artystycznych.
Początek budowy aparatu:
sobota, 1 września 2012
Marek Noniewicz-wystawa.
Gorąco polecam wystawę "Zarys Biologii Fantastycznej" Marka Noniewicza w Galerii Obok ZPAF, na której autor przedstawi prace wykonane w technikach alternatywnych (m.in.papiery solne).
Z katalogu wystawy:
"...W Zarysie biologii fantastycznej (2010) motyw biologizmu ujawnia się w pełni. Poprzez zabawę biologią i fotografią, artysta wciąga widza w pewną grę.
Czyste kompozycje, gdzie zwierzęta wyraźnie odcięte są od bezpostaciowego tła, dają wrażenie rejestracji pewnego stanu rzeczy. Coś jak rysunek w podręczniku biologii, odnotowanie faktu istnienia. Symetria i harmonia.
Dlatego na pierwszy rzut oka nie zauważamy żadnych anomalii w budowie zwierząt. Jednak, kiedy przyjrzymy się bliżej, dostrzegamy pewne anatomiczne dziwności. Z odwłoka pająka wyrastają niewielkie skrzydła, a motyl okazuje się uskrzydloną rybą. Jest coś drapieżnego w tych pracach. Osa, niczym zły omen, wisi nad pięknym, niemalże nierzeczywistym krajobrazem; pająka tylko krok dzieli od bezbronnej ofiary. W innej pracy artysta odwołuje się do motywu swastyki, która zważywszy na swe konotacje, budzi dość sprzeczne odczucia. W jego ujęciu ofiara i drapieżca łączą się w konstrukcji symbolu. Misternie skomponowane szczątki zwierzęce przywodzą na myśl motyw vanitas.
W pracach Noniewicza spotykają się kruchość i delikatność z efemerycznością. Piękno zostaje zestawione z przemijaniem. W ten oto sposób, z pozoru zwyczajna, zabawa formą okazuje się misternie skomponowanym obrazem śmierci. „W nieodległej przyszłości gdy ziemia zacznie ponownie kopulować ze sobą od północnego do południowego bieguna…. Nowe formy, pożyteczne i wspaniałe w tymże stopniu, w jakim twory okresu ubiegłego były złośliwe, odnowią urządzanie naszej planety.”
Tylko czekać…
Łukasz Karol Orlik"
Z katalogu wystawy:
"...W Zarysie biologii fantastycznej (2010) motyw biologizmu ujawnia się w pełni. Poprzez zabawę biologią i fotografią, artysta wciąga widza w pewną grę.
Czyste kompozycje, gdzie zwierzęta wyraźnie odcięte są od bezpostaciowego tła, dają wrażenie rejestracji pewnego stanu rzeczy. Coś jak rysunek w podręczniku biologii, odnotowanie faktu istnienia. Symetria i harmonia.
Dlatego na pierwszy rzut oka nie zauważamy żadnych anomalii w budowie zwierząt. Jednak, kiedy przyjrzymy się bliżej, dostrzegamy pewne anatomiczne dziwności. Z odwłoka pająka wyrastają niewielkie skrzydła, a motyl okazuje się uskrzydloną rybą. Jest coś drapieżnego w tych pracach. Osa, niczym zły omen, wisi nad pięknym, niemalże nierzeczywistym krajobrazem; pająka tylko krok dzieli od bezbronnej ofiary. W innej pracy artysta odwołuje się do motywu swastyki, która zważywszy na swe konotacje, budzi dość sprzeczne odczucia. W jego ujęciu ofiara i drapieżca łączą się w konstrukcji symbolu. Misternie skomponowane szczątki zwierzęce przywodzą na myśl motyw vanitas.
W pracach Noniewicza spotykają się kruchość i delikatność z efemerycznością. Piękno zostaje zestawione z przemijaniem. W ten oto sposób, z pozoru zwyczajna, zabawa formą okazuje się misternie skomponowanym obrazem śmierci. „W nieodległej przyszłości gdy ziemia zacznie ponownie kopulować ze sobą od północnego do południowego bieguna…. Nowe formy, pożyteczne i wspaniałe w tymże stopniu, w jakim twory okresu ubiegłego były złośliwe, odnowią urządzanie naszej planety.”
Tylko czekać…
Łukasz Karol Orlik"
środa, 29 sierpnia 2012
Dla miłośników albuminy (i nie tylko)
W największym skrócie, (niech fachowcy mi wybaczą), technika przygotowania papieru do wykonania albuminy polega na pokryciu papieru akwarelowego roztworem białka kurzego i chlorku sodu (soli kuchennej), a następnie nałożeniu na tak przygotowaną powierzchnię substancji uczulającej czyli azotanu srebra.
Ci, którzy wykonują odbitki w technice albuminy wiedzą, że w przygotowaniu roztworu białka bardzo ważne jest dokładne oddzielenie białka od żółtka.
Jak to zrobić pokazane jest na filmie (może się przydać nie tylko fotografom).
Film jest w chińskiej wersji językowej ale nie ma to najmniejszego znaczenia, a pomysł jest naprawdę świetny.
Ci, którzy wykonują odbitki w technice albuminy wiedzą, że w przygotowaniu roztworu białka bardzo ważne jest dokładne oddzielenie białka od żółtka.
Jak to zrobić pokazane jest na filmie (może się przydać nie tylko fotografom).
Film jest w chińskiej wersji językowej ale nie ma to najmniejszego znaczenia, a pomysł jest naprawdę świetny.
czwartek, 23 sierpnia 2012
Alternatywne inspiracje
Tym razem, żeby Was zainspirować, postanowiłem pokazać, że cyjanotypię
można wykonywać nie tylko na papierze, ale także na różnych podłożach:
np. na drewnianej deseczce, na tkaninie białej i kolorowej, a można też poeksperymentować z innymi materiałami.Tkaniny z cyjanotypią można tonować i dzięki temu zmieniać niebieski kolor np. na czarny lub brązowy.
Jeśli macie jakieś ciekawe doświadczenia to chętnie je poznam.
Jeśli macie jakieś ciekawe doświadczenia to chętnie je poznam.
środa, 15 sierpnia 2012
Konkurs na kalendarz 2013
To już po raz czwarty znakomity, anglojęzyczny portal internetowy poświęcony fotografii alternatywnej,
www.alternativephotography.com organizuje konkurs na
zdjęcia do kalendarza na 2013 rok, wykonane w technikach alternatywnych.
Przyjmowane są prace wykonane w technikach albuminy, anthotypii, cyjanotypii, gumy, mokrego kollodionu, papierów solnych, platyny/palladium, transferu polaroidowego, etc.
Termin nadsyłania prac on-line upływa 14 września 2012 roku.
Każdy autor może przesłać tylko jedno zdjęcie, a o wyborze zadecydują wszyscy odwiedzający portal.
Konkurs z nagrodami, nie ma opłaty wstępnej!!
Więcej po angielsku na: kalendarz 2013
Przyjmowane są prace wykonane w technikach albuminy, anthotypii, cyjanotypii, gumy, mokrego kollodionu, papierów solnych, platyny/palladium, transferu polaroidowego, etc.
Termin nadsyłania prac on-line upływa 14 września 2012 roku.
Każdy autor może przesłać tylko jedno zdjęcie, a o wyborze zadecydują wszyscy odwiedzający portal.
Konkurs z nagrodami, nie ma opłaty wstępnej!!
Więcej po angielsku na: kalendarz 2013
środa, 8 sierpnia 2012
Narodziny fotografii
Od 9 września w muzeum Reiss-Engelhorn-Museen w Mannheim (Niemcy) będzie można zobaczyć niezwykłą wystawę zatytułowaną "Narodziny fotografii- kamienie milowe kolekcji Gernsheima".
Pośród 250 wyjątkowych eksponatów z historii fotografii, zostanie pokazana, w Europie po raz pierwszy od ponad pięćdziesięciu lat, pierwsza zachowana fotografia
" Widok z okna w Le Gras" wykonana w 1826 roku przez Josepha Nicéphore Niépce.
Fotografia na wypolerowanej płytce cynowej pokrytej asfaltem syryjskim była naświetlona w ciągu 8 godzin. Naświetlony asfalt twardniał, a nienaświetlony był wymywany olejkiem lawendowym. Otrzymany w ten sposób "negatyw" pokryty farbą litograficzną można było wykorzystać do druku zdjęcia.
Fotografia ta, po pokazie w Crystal Palace Sydenham w 1898 roku, przez przeszło pięćdziesiąt lat uważana była za zaginioną. Jak prawdziwy detektyw Gernsheim, po siedmiu latach poszukiwań odnalazł, w Londynie w 1952 roku, fotografię schowaną w starym kufrze .
Kurator Claude Sui określił wyjątkowość tej fotografii porównując ją do znaczenia Mona Lisy w malarstwie lub błękitnego Mauritiusa w filatelistyce. O tym świadczą też warunki ekspozycji; fotografia będzie pokazywana za specjalnym szkłem, w przytłumionym czerwono-brązowym oświetleniu, a wilgotność, temperatura i atmosfera w gablocie będą sterowane i regulowane przez internet bezpośrednio z uniwersytetu w Austin.
Wystawa możliwa jest dzięki współpracy Reiss-Engelhorn-Museen
i Harry Ransom Center Uniwersytetu Texas w Austin, które opiekuje się historyczną częścią zbioru Gernsheima.
Pośród 250 wyjątkowych eksponatów z historii fotografii, zostanie pokazana, w Europie po raz pierwszy od ponad pięćdziesięciu lat, pierwsza zachowana fotografia
" Widok z okna w Le Gras" wykonana w 1826 roku przez Josepha Nicéphore Niépce.
Fotografia na wypolerowanej płytce cynowej pokrytej asfaltem syryjskim była naświetlona w ciągu 8 godzin. Naświetlony asfalt twardniał, a nienaświetlony był wymywany olejkiem lawendowym. Otrzymany w ten sposób "negatyw" pokryty farbą litograficzną można było wykorzystać do druku zdjęcia.
Fotografia ta, po pokazie w Crystal Palace Sydenham w 1898 roku, przez przeszło pięćdziesiąt lat uważana była za zaginioną. Jak prawdziwy detektyw Gernsheim, po siedmiu latach poszukiwań odnalazł, w Londynie w 1952 roku, fotografię schowaną w starym kufrze .
Kurator Claude Sui określił wyjątkowość tej fotografii porównując ją do znaczenia Mona Lisy w malarstwie lub błękitnego Mauritiusa w filatelistyce. O tym świadczą też warunki ekspozycji; fotografia będzie pokazywana za specjalnym szkłem, w przytłumionym czerwono-brązowym oświetleniu, a wilgotność, temperatura i atmosfera w gablocie będą sterowane i regulowane przez internet bezpośrednio z uniwersytetu w Austin.
Wystawa możliwa jest dzięki współpracy Reiss-Engelhorn-Museen
i Harry Ransom Center Uniwersytetu Texas w Austin, które opiekuje się historyczną częścią zbioru Gernsheima.
poniedziałek, 30 lipca 2012
Skamielina
Korzystam ze słonecznych dni i próbuję różne składniki anthotypii.
Zdjęcie wygląda trochę jak odcisk sprzed milionów lat, a w rzeczywistości to anthotypia na papierze akwarelowym z wykorzystaniem soku z nasturcji.
Zdjęcie wygląda trochę jak odcisk sprzed milionów lat, a w rzeczywistości to anthotypia na papierze akwarelowym z wykorzystaniem soku z nasturcji.
niedziela, 22 lipca 2012
Guma na nietypowym podłożu
Chciałem pokazać bardzo interesujące gumy wykonane przez Masssimo Attardi na płycie drewnianej.
Na filmie Massimo pokazuje jak wykonuje swoje gumy:
Więcej prac Massimo Attardi, w tym gumę pokazywaną na filmie można zobaczyć
w Fotoartgallery: www.fotoartgallery.net na stronie Massimo Attardi
Na filmie Massimo pokazuje jak wykonuje swoje gumy:
Więcej prac Massimo Attardi, w tym gumę pokazywaną na filmie można zobaczyć
w Fotoartgallery: www.fotoartgallery.net na stronie Massimo Attardi
Etykiety:
film,
Galeria fotograficznych technik alternatywnych,
guma
poniedziałek, 16 lipca 2012
O wyższości pędzla nad pałeczką szklaną (lub odwrotnie)
..... czyli za pomocą czego pokrywać emulsją papiery w technikach alternatywnych.
W zależności od preferencji i upodobań różni autorzy stosują swoje ulubione metody i uważają, że ich są lepsze.
Nie jest to na pewno temat wywołujący tak gwałtowne spory jak ten, czy lepiej fotografować aparatem na "C" czy na "N".
Generalnie w technikach alternatywnych stosuje się pokrywanie papieru emulsją za pomocą pędzli z włosia, pędzli lub wałeczków z pianki poliuretanowej, pałeczek szklanych lub przez zanurzenie w emulsji uczulającej.
Myślę, że pędzle z pianki poliuretanowej doskonale sprawdzają się np. w cyjanotypii, natomiast pałeczki szklane- w technikach, w których formułach występują drogie odczynniki, sole srebra, złota czy platyny (papiery solne, platyno/palladium-typia).
Pałeczki szklane pozwalają na znaczne oszczędności tych drogich składników.
Ja preferuję stosowanie, szczególnie w technice gumy, pędzli z włosia, pozostawiam
i eksponuję ślady po stosowaniu pędzla, gdyż uważam, że świadczą one o indywidualnym, unikalnym charakterze każdej pracy.
Chętnie poznam zdanie na ten temat innych "alternatywnych".
W zależności od preferencji i upodobań różni autorzy stosują swoje ulubione metody i uważają, że ich są lepsze.
Nie jest to na pewno temat wywołujący tak gwałtowne spory jak ten, czy lepiej fotografować aparatem na "C" czy na "N".
Generalnie w technikach alternatywnych stosuje się pokrywanie papieru emulsją za pomocą pędzli z włosia, pędzli lub wałeczków z pianki poliuretanowej, pałeczek szklanych lub przez zanurzenie w emulsji uczulającej.
Myślę, że pędzle z pianki poliuretanowej doskonale sprawdzają się np. w cyjanotypii, natomiast pałeczki szklane- w technikach, w których formułach występują drogie odczynniki, sole srebra, złota czy platyny (papiery solne, platyno/palladium-typia).
Pałeczki szklane pozwalają na znaczne oszczędności tych drogich składników.
Ja preferuję stosowanie, szczególnie w technice gumy, pędzli z włosia, pozostawiam
i eksponuję ślady po stosowaniu pędzla, gdyż uważam, że świadczą one o indywidualnym, unikalnym charakterze każdej pracy.
Chętnie poznam zdanie na ten temat innych "alternatywnych".
poniedziałek, 9 lipca 2012
Proces albuminowy
Znalazłem bardzo ciekawie zrealizowany, przez Museu del Cinema (Girona, Hiszpania), film o technice albuminowej:
Może ktoś tam trafi podczas urlopu?
Może ktoś tam trafi podczas urlopu?
środa, 20 czerwca 2012
Warsztaty z "gumy"
Wydawałoby się, że nadchodzą wakacje, a tu "wysyp" spotkań warsztatowych.
Najbliższe warsztaty z "gumy" odbędą się w Poznaniu 7 i 8 lipca.
Więcej informacji: Warsztaty
Więcej informacji: Warsztaty

niedziela, 17 czerwca 2012
Luna-grafia
Nie jestem do końca przekonany czy to jest właściwe miejsce dla takiej fotografii
ale myślę, że warto popierać wszelkie niekonwencjonalne działania i dlatego zamieszczam zaproszenie na warsztaty z Luna-grafii, czyli fotografii przy świetle księżyca.
Luna-grafia
Luna-grafia

niedziela, 10 czerwca 2012
niedziela, 3 czerwca 2012
Cyjanotypia - trwałość obrazu (część 2)
Obrazy wykonane w technice cyjanotypii ulegają przede wszystkim dwóm rodzajom zniszczenia: zanikowi obrazu i blaknięciu.
Przyczyną zanikania obrazu jest światło widzialne i promieniowanie UV, ponieważ produktem działania światła na błękit pruski jest biel pruska. Na szczęście jest to proces odwracalny (w ciemności, a najlepiej w środowisku lekko kwaśnym i wilgotnym) i cyjanotypia wraca do pierwotnego stanu.
Blaknięcie spowodowane jest środowiskiem alkalicznym pH(>7), niestety z tym jest większy problem, ponieważ zniszczenia są nieodwracalne.
Wnioski z moich doświadczeń i dostępnych badań innych autorów są następujące.
Zanik obrazu nie stanowi żadnego zagrożenia dla cyjanotypii, należy tylko zapewnić jej kontakt z powietrzem i dlatego passe-partout oprawionej cyjanotypii powinno być stosunkowo grube, dzięki temu w oprawie będzie więcej powietrza i cyjanotypia będzie miała czym "oddychać", lubi też od czasu do czasu "pospać" w ciemnościach. Nie należy przechowywać cyjanotypii w szczelnych foliowych koszulkach, bez dostępu powietrza.
Blaknięcie obrazu możemy zneutralizować głównie na dwa sposoby: przede wszystkim papier, na którym wykonana jest cyjanotypia nie powinien zawierać żadnych innych dodatków takich jak wypełniacze, optyczne, wybielacze, zasadowe bufory lub barwniki. Do papierów o tzw "trwałości muzealnej" dodaje się alkaliczne bufory, mające za zadanie poprawę ich trwałości, a tym czasem jest to szkodliwe dla cyjanotypii.
Dla trwałości ważne jest też płukanie, które nie powinno być zbyt krótkie i najlepiej w wodzie lekko kwaśnej.
Odpowiednio wykonana i przechowywana cyjanotypia na pewno przetrwa wiele lat.
Przyczyną zanikania obrazu jest światło widzialne i promieniowanie UV, ponieważ produktem działania światła na błękit pruski jest biel pruska. Na szczęście jest to proces odwracalny (w ciemności, a najlepiej w środowisku lekko kwaśnym i wilgotnym) i cyjanotypia wraca do pierwotnego stanu.
Blaknięcie spowodowane jest środowiskiem alkalicznym pH(>7), niestety z tym jest większy problem, ponieważ zniszczenia są nieodwracalne.
Wnioski z moich doświadczeń i dostępnych badań innych autorów są następujące.
Zanik obrazu nie stanowi żadnego zagrożenia dla cyjanotypii, należy tylko zapewnić jej kontakt z powietrzem i dlatego passe-partout oprawionej cyjanotypii powinno być stosunkowo grube, dzięki temu w oprawie będzie więcej powietrza i cyjanotypia będzie miała czym "oddychać", lubi też od czasu do czasu "pospać" w ciemnościach. Nie należy przechowywać cyjanotypii w szczelnych foliowych koszulkach, bez dostępu powietrza.
Blaknięcie obrazu możemy zneutralizować głównie na dwa sposoby: przede wszystkim papier, na którym wykonana jest cyjanotypia nie powinien zawierać żadnych innych dodatków takich jak wypełniacze, optyczne, wybielacze, zasadowe bufory lub barwniki. Do papierów o tzw "trwałości muzealnej" dodaje się alkaliczne bufory, mające za zadanie poprawę ich trwałości, a tym czasem jest to szkodliwe dla cyjanotypii.
Dla trwałości ważne jest też płukanie, które nie powinno być zbyt krótkie i najlepiej w wodzie lekko kwaśnej.
Odpowiednio wykonana i przechowywana cyjanotypia na pewno przetrwa wiele lat.
poniedziałek, 28 maja 2012
Cyjanotypia-trwałość obrazu
Dawno, dawno temu, gdy pisałem o cyjanotypii, tekst zakończyłem następującym zdaniem:
"Mówi się, że cyjanotypia daje stosunkowo nietrwałe obrazy ale na ten temat napiszę więcej innym razem".
Jak to mówią, lepiej późno niż wcale, a więc "ad rem".
Kilka lat temu (sierpień 2009) przeprowadziłem następujący eksperyment: naświetliłem cyjanotypię, którą następnie podzieliłem na cztery części. Jedną część zamknąłem w pudełku kartonowym (bez dostępu światła), drugą umieściłem w pokoju w miejscu gdzie nigdy nie padało bezpośrednie światło słoneczne (tylko rozproszone), trzecią część pokryłem specjalnym lakierem do fotografii, przeciw promieniowaniu UV i naświetlałem intensywnym, bezpośrednim światłem słonecznym (cały sierpień-błękitne niebo), czwartą naświetlałem codziennie, tak jak trzecią.
Pierwsze obserwacje były zaskakujące; cyjanotypia umieszczona na słońcu traciła kolor, nasycenie (zgodnie z oczekiwaniami) ale następnego dnia rano wyglądała tak jak ta pierwsza. Po dwóch miesiącach eksperymentu, stosunkowo najgorzej (o dziwo) wyglądała ta pokryta lakierem przeciw UV. Po kilku latach przechowuję nadal te próbki i muszę powiedzieć, że praktycznie są bez zmian.
Wyniki eksperymentu można zobaczyć na zdjęciu.
Pierwsza od lewej- cyjanotypia przechowywana w pudełku, druga-eksponowana w jasnym pokoju, trzecia pokryta lakierem przeciw UV, czwarta- tak jak trzecia, bezpośrednie światło słoneczne. Widoczne zażółcenia są wynikiem zżółknięcia papieru wystawionego na intensywne działanie słońca , plamy to "robota" różnych "zwierzątek", zdjęcia były cały czas eksponowane bez szyby, czystym UV.
Żeby nie zanudzić to na wnioski poczekajcie, tym razem tylko kilka dni i będzie kolejny post w tym temacie.
Jak to mówią, lepiej późno niż wcale, a więc "ad rem".
Kilka lat temu (sierpień 2009) przeprowadziłem następujący eksperyment: naświetliłem cyjanotypię, którą następnie podzieliłem na cztery części. Jedną część zamknąłem w pudełku kartonowym (bez dostępu światła), drugą umieściłem w pokoju w miejscu gdzie nigdy nie padało bezpośrednie światło słoneczne (tylko rozproszone), trzecią część pokryłem specjalnym lakierem do fotografii, przeciw promieniowaniu UV i naświetlałem intensywnym, bezpośrednim światłem słonecznym (cały sierpień-błękitne niebo), czwartą naświetlałem codziennie, tak jak trzecią.
Pierwsze obserwacje były zaskakujące; cyjanotypia umieszczona na słońcu traciła kolor, nasycenie (zgodnie z oczekiwaniami) ale następnego dnia rano wyglądała tak jak ta pierwsza. Po dwóch miesiącach eksperymentu, stosunkowo najgorzej (o dziwo) wyglądała ta pokryta lakierem przeciw UV. Po kilku latach przechowuję nadal te próbki i muszę powiedzieć, że praktycznie są bez zmian.
Wyniki eksperymentu można zobaczyć na zdjęciu.
Pierwsza od lewej- cyjanotypia przechowywana w pudełku, druga-eksponowana w jasnym pokoju, trzecia pokryta lakierem przeciw UV, czwarta- tak jak trzecia, bezpośrednie światło słoneczne. Widoczne zażółcenia są wynikiem zżółknięcia papieru wystawionego na intensywne działanie słońca , plamy to "robota" różnych "zwierzątek", zdjęcia były cały czas eksponowane bez szyby, czystym UV.
Żeby nie zanudzić to na wnioski poczekajcie, tym razem tylko kilka dni i będzie kolejny post w tym temacie.
poniedziałek, 21 maja 2012
Nowa wystawa - Rita Bernstein
Zapraszam do obejrzenia nowej wystawy.
Tym razem interesujące, "klimatyczne" zdjęcia Rity Bernstein, wykonane na ręcznie pokrywanym azotanem srebra, japońskim papierze czerpanym Gampi
.
Więcej zdjęć w zakładce "Wystawy" na: www.fotoartgallery.net
.
Więcej zdjęć w zakładce "Wystawy" na: www.fotoartgallery.net
środa, 16 maja 2012
środa, 11 kwietnia 2012
Holga-nowa inicjatywa
Patrzenie nigdy nie jest niewinne... – to temat debiutanckiego albumu przygotowywanego przez serwis holga.pl. Jest on otwartym, niezależnym i niekomercyjnym projektem, który ma integrować osoby zafascynowane estetyką lo-fi. Zainteresowani udziałem w albumie powinni przesyłać zdjęcia do 31.05.2012 roku.
Holga.pl jest stworzonym przez trójkę przyjaciół niezależnym i niekomercyjnym projektem na pograniczu serwisu fotograficznego i wydawniczego oraz portalu społecznościowego. W założeniu ma integrować osoby zakochane w estetyce lo-fi, a więc tych, którzy uważają, że „plastic is fantastic”. Których pociąga techniczny prymitywizm takich aparatów fotograficznych jak Holga, Łomo, Diana, SuperSampler czy Zenit. Którzy dzięki nim znajdują przyjemność i niewyczerpane źródło inspiracji.
(tekst z materiałów serwisu holga.pl)
Holga.pl jest stworzonym przez trójkę przyjaciół niezależnym i niekomercyjnym projektem na pograniczu serwisu fotograficznego i wydawniczego oraz portalu społecznościowego. W założeniu ma integrować osoby zakochane w estetyce lo-fi, a więc tych, którzy uważają, że „plastic is fantastic”. Których pociąga techniczny prymitywizm takich aparatów fotograficznych jak Holga, Łomo, Diana, SuperSampler czy Zenit. Którzy dzięki nim znajdują przyjemność i niewyczerpane źródło inspiracji.
(tekst z materiałów serwisu holga.pl)
Subskrybuj:
Posty (Atom)