piątek, 24 czerwca 2011

YIN/YANG

Jedna z moich nowych gum z projektu YIN/YANG, będącego moją fotograficzną interpretacją pradawnego, chińskiego symbolu,opisującego dwie pierwotne i przeciwne, lecz uzupełniające się siły, które odnaleźć można w całym wszechświecie.

poniedziałek, 2 maja 2011

Jesseca Ferguson w muzeum Foxa Talbota

Jesseca Ferguson prezentuje swoje prace w samym mateczniku fotografii czyli w Fox Talbot Museum w Lacock Abbey.
Warto obejrzeć jej interesujące zdjęcia, a jeśli komuś trochę za daleko to zapraszam na www.fotoartgallery.net.

Zaproszenie w wersji oryginalnej:

Handmade Pictures by Jesseca Ferguson
Fox Talbot Museum
Lacock Abbey
Lacock, Chippenham
United Kingdom
nationaltrust.org.uk/lacock
On view from January 2 - June 26, 2011
Private View on Wednesday April 28, 2011
A day of handmade pictures and pinhole photography is planned for Monday, May
2, 2011. Roger Watson, Curator of the Fox Talbot Museum, and Jesseca Ferguson
will be on hand to meet with photographers and look at their work. For more
details about these events, please visit the Fox Talbot Museum Facebook page:
facebook.com/home.php#!/pages/Fox-Talbot-Museum/337304328833
© Jesseca

piątek, 24 września 2010

Konkurs

Portal  internetowy poświęcony fotografii alternatywnej www.alternativephotography.com organizuje po raz drugi konkurs na zdjęcia do kalendarza na 2011 rok, wykonane w technikach alternatywnych.
Przyjmowane są prace wykonane w technikach cyjanotypii, gumy, mokrego kollodionu, papierów solnych, platyny/palladium, transferu polaroidowego, etc.
Trzeba się trochę pospieszyć, gdyż termin nadsyłania prac on-line upływa
8 października 2010.
Każdy autor może przesłać tylko jedno zdjęcie, a o wyborze zadecydują wszyscy odwiedzający portal.
Konkurs z nagrodami, nie ma opłaty wstępnej!!

Więcej po angielsku na: Konkurs: Kalendarz 2011


piątek, 3 września 2010

Nowa wystawa -Jill Enfield

Jedna z najlepszych na świecie artystek w technice ręcznego kolorowania zdjęć
Jill Enfield, prezentuje swoje prace w Fotoartgallery. Naprawdę,  to nie jest żaden HDR, Lightroom czy Photoshop, to prawdziwy Handarbeit czyli ręcznie kolorowane zdjęcia wykonane w podczerwieni.


Więcej w zakładce "Wystawy" na: www.fotoartgallery.net

piątek, 16 lipca 2010

Na upały

.... najlepsza jest kąpiel, ale nie korzystajcie z tej pływalni.






Obok guma 4-warstwowa "After Season VI"

piątek, 9 lipca 2010

Ambrotypia cz.2

A teraz o procesie.

Proces mokrego kolodionu wymaga wcześniejszego przygotowania roztworu kolodionu, uczulacza, wywoływacza i utrwalacza.

1.Jako podłoże może służyć np. lakierowana na czarno płytka aluminiowa, przezroczysta lub czarna szyba. Szybę przycinamy, w zależności od
wielkości kasety w której ją umieścimy, a następnie wygładzamy jej krawędzie.

2. Na dokładnie wyczyszczoną, odtłuszczoną, pozbawioną kurzu płytkę, Wylewamy roztwór kolodionu tak aby pokryć ją równomiernie emulsją,
nadmiar zlewamy z powrotem do słoja. Ważne jest, aby ustawić płytkę warstwą kolodionu do góry na około 15-30 sekund przed przejściem do fazy
uczulania. Jeśli płytka znajdzie się w kąpieli uczulające zbyt szybko, kolodion częściowo sie rozpuści i nie będzie się nadawał do użycia. Będzie wtedy również zanieczyszczał roztwór i negatywnie wpłynie to na kąpiel uczulającą. Z drugiej strony, jeśli płytka jest trzymana zbyt długo przed włożeniem do kąpieli uczulającej, emulsja stanie się nieprzepuszczalna dla dalszych reakcji chemicznych i nie zostanie prawidłowo uczulona.

Kolejne dwie czynności należy wykonać przy świetle lampy ciemniowej.

3. Zanurzamy płytkę do kąpieli uczulającej w azotanie srebra. Kąpiel uczulającą przeprowadzamy najlepiej w światłoszczelnym pojemniku. Czas
uczulania wynosi średnio od 3 do 5 minut. Uczulenie jest wystarczające gdy powierzchnia kolodionu przyjmie matowy, kremowy wygląd.
4. Uczuloną płytkę wyjmujemy z kąpieli w azotanie srebra i dokładnie wycieramy z odwrotnej strony, aby usunąć nadmiar płynu.
Następnie umieszczamy ją w kasecie do zdjęć.
5. Płytka znajduje się w kasecie i jest naświetlana gdy jest jeszcze mokra (stąd nazwa mokry kolodion). Fotograf ma zazwyczaj 5-10 minut aby
wyjąć płytkę z kąpieli uczulającej, dokonać ekspozycji i wywołać obraz w ciemni. Czas zależy od temperatury, wilgotności i od użytego kolodionu..

Ekspozycja w zależności od warunków oświetleniowych może trwać od kilku sekund, a jej długość określa się metodą prób i błędów.
Po naświetleniu kasetę przenosimy do ciemni i kolejny etap wykonujemy w oświetleniu lampy ciemniowej.

6. Wyjmujemy naświetloną płytkę i wkładamy do kuwety. Na płytkę wylewamy niewielką ilość wywoływacza i wywołujemy przez około 90 sekund.
7. Trzymając płytkę nad kuwetą płuczemy ją, polewając wodą.

Możemy teraz włączyć normalne oświetlenie.

8.Utrwalamy obraz w konwencjonalnym utrwalaczu fotograficznym.
9. W celu usunięcia utrwalacza. płytę należy przez kilka minut delikatnie płukać, kilkakrotnie zmieniając wodę.
10. Płytkę suszy się na stojaku na wolnym powietrzu (uważajmy na kurz!),lub delikatnie podgrzewa suszarką.
11. Na suchą, rozgrzaną nad palnikiem płytkę wylewa się lakier ochronny- werniks. Nadmiar lakieru po odsączeniu, odparowuje się poprzez ponowne ostrożne, równomierne ogrzewanie płytki nad palnikiem.

I gotowe!!!

Na filmie można zobaczyć jak to robi Quinn Jacobson:

piątek, 2 lipca 2010

Konkurs


W galerii Mills Pond House Gallery/USA organizowany jest konkurs na najlepszą fotografię wykonaną w technikach alternatywnych.

Jurorem konkursu jest Joy Goldkind - autorka, której prace są reprezentowane i wystawiane przez prestiżowe galerie.

Jej praca na zdjęciu obok:

Więcej zdjęć Joy Goldkind w zakładce "Wystawy" na: www.fotoartgallery.net

Termin nadsyłania prac do akceptacji, na CD - do 10 listopada.
Wystawa jest zaplanowana na początek 2011 roku.

Regulamin konkursu w języku angielskim:
REGULAMIN

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Nowa wystawa - Quinn Jacobson


Autor warsztatów w Barcelonie z techniki mokrego kolodionu - Quinn Jacobson prezentuje w Galerii bardzo interesujące portrety w technice ambrotypii.

Więcej w zakładce "Wystawy" na: www.fotoartgallery.net

sobota, 26 czerwca 2010

O cyjanotypii


O ambrotypii i mokrym kolodionie już trochę napisałem, dlatego teraz dla urozmaicenia trochę o cyjanotypii.

Cyjanotypia to jedna z najstarszych i najłatwiejszych technik fotograficznych. Daje charakterystyczne niebieskie obrazy o stosunkowo dużym kontraście i bardzo dobrym odwzorowaniu rysunku.
Metodę opracował w 1842 roku Sir John William Herschel (1792-1871), wybitny astronom, matematyk, chemik i wykorzystywał ją do zapisywania swoich notatek. Jedną z pierwszych, którzy wykorzystali tę metodę była Anna Atkins - botanik, która w 1843 roku zastosowała ją do kompletnego wykonania książki "Photographs of British Algae: Cyanotype impressions".
Paprocie i inne rośliny kładła na uczulony papier, a efekt był zbliżony do tego na zdjęciu obok.

Skład najprostszych kąpieli uczulających:
Roztwór A
cytrynian żelazowo-amonowy (zielony) — 25 g
woda destylowana — 100 cm3
Roztwór B
żelazicyjanek potasu — 10 g
woda destylowana — 100 cm3
Roztwory A i B mieszamy bezpośrednio przed użyciem w proporcji 1:1.
Roztwór po zmieszaniu staje się światłoczuły, wrażliwy na promieniowanie UV.

Ten roztwór daje bardzo kontrastowe obrazy, o małym zakresie tonalnym i po zmieszaniu jest nietrwały.

Inny przepis opracował w 1992 roku Mike Ware. Jego metoda daje trwały roztwór, obrazy o znacznie większym zakresie tonalnym i zdecydowanie skraca czas naświetlania. Jest za to droższa, trudniejsza w przygotowaniu i bardziej toksyczna.

Negatyw przygotowujemy w skali 1:1, czyli jak w zdecydowanej większości tego typu procesów, kopiujemy stykowo, naświetlając źródłem światła UV (słońce, świetlówki). Przygotowanym roztworem pokrywamy kartkę papieru akwarelowego, suszymy, na kartce kładziemy negatyw i całość umieszczamy w kopioramie. Naświetlamy światłem słonecznym (w zależności od pogody, negatywu i stosowanej metody) - od 2 do 30 minut. Wkładamy karkę naświetlonego papieru do kuwety z zimną wodą. Płuczemy i obserwujemy jak wyłanie się piękny, intensywnie niebieski obraz.
Cyjanotypię możemy tonować na inne kolory ale moim zdaniem niebieski jest tak silnie związany z tą techniką, że lepiej go zostawić.
Mówi się, że cyjanotypia daje stosunkowo nietrwałe obrazy ale na ten temat napiszę więcej innym razem.

środa, 23 czerwca 2010

Ambrotypia cz.1

Na początek trochę o nomenklaturze.
Ambrotypia, ferrotypia i mokry kolodion to jedna "rodzina" technik fotograficznych. Ambrotypia i ferrotypia wykorzystują technikę mokrego kolodionu, a różnią się podłożem na którym umieszczona jest emulsja. Ambrotypię wykonuje się na szkle,a ferrotypię na polakierowanym na czarno metalu (aluminium, stal).

Gotowe ambrotypie są na ogół, dla ochrony, zamknięte w ramkach pod szkłem. Ambrotypia na przezroczystym szkle to lekko niedoświetlony
obraz negatywowy i żeby zobaczyć go jako pozytyw musimy podłożyć czarny materiał w celu optycznego odwrócenia negatywu w obraz pozytywowy.

Proces mokrego kolodionu wynalazł Frederick Scott Archer w 1851 roku, (do wynalazku znacznie przyczynił się też Gustav Le Gray) i był on powszechnie stosowany aż do wprowadzenia suchej płyty na początku 1880 roku.
Proces był bezpieczniejszy i wygodniejszy niż jego poprzednik - daguerrotypia i dawał o wiele ostrzejsze obrazy niż współczesna mu kalotypia.

Nazwa " mokry kolodion" pochodzi stąd, że cały proces od momentu przygotowania szklanej płyty, poprzez wykonanie zdjęcia i proces wywoływania musi się zakończyć w czasie kilku minut, gdy emulsja jest wilgotna.

Zalety: w porównaniu do kalotypii, czyli pierwszego fotograficznego procesu negatywowo-pozytywowego, daje obrazy o znacznie lepszej ostrości i zakresie tonalnym, umożliwia krótszy czas naświetlania, a w połączeniu z albuminowymi papierami daje odbitki o bardzo wysokiej jakości.
Wady:konieczność wykonania całego procesu w ciągu kilku minut. Nie jest to wielkim problemem w przypadku pracy w studio ale w plenerze to już spore wyzwanie logistyczne. Szczególnie przy bardzo dużych formatach przyda się SUV lub przyczepa kempingowa.

A jak z podróżowaniem z przenośną ciemnią radzi sobie amerykański fotograf John Coffer? Tak może być chyba tylko w Stanach: