Witam wszystkich "Alternatywnych" w 2014.
Poza gorącymi życzeniami, koniec i początek nowego roku to bardzo często czas zobowiązań i postanowień. Jedni chcą zarabiać więcej pieniędzy, inni nauczyć się obcego języka, jeszcze inni chcą zabrać się za swoją kondycję fizyczną.
Postanowiłem dołączyć do tego grona i na moim "podwórku" też ogłaszam noworoczne postanowienie.
W tym roku chciałbym opublikować dwa nowe e-booki z serii "Magia fotografii", jeden o gumie dwuchromianowej,
a drugi o papierach solnych.
Mam nadzieję, że ta publiczna deklaracja mocniej mnie zmotywuje, a jak będzie okaże się najdalej już za 360 dni.
poniedziałek, 6 stycznia 2014
piątek, 6 grudnia 2013
Obrazki z Wystawy/STATE OF MATTERS
Ci, którzy nie mogli obejrzeć wystawy, niech żałują.
W klimatycznych wnętrzach Centrum Kultury Zamek można zobaczyć naprawdę ciekawe prace (spis Autorów w poprzednim poście).Wystawa potrwa do 15 grudnia, więc może jednak......
Przy okazji można jeszcze obejrzeć w Poznaniu inne wystawy w ramach 8 Biennale Fotografii.

W klimatycznych wnętrzach Centrum Kultury Zamek można zobaczyć naprawdę ciekawe prace (spis Autorów w poprzednim poście).Wystawa potrwa do 15 grudnia, więc może jednak......
Przy okazji można jeszcze obejrzeć w Poznaniu inne wystawy w ramach 8 Biennale Fotografii.

środa, 13 listopada 2013
STAN RZECZY / STATE OF MATTERS
Kolejna informacja o ciekawej wystawie, tym razem znacznie bliżej.
W Poznaniu już jutro, 15.11.2013 rozpoczyna się 8 Biennale Fotografii zatytułowane
PASJA FOTOGRAFII – O MIŁOŚNIKACH I MIŁOŚNICZKACH.
W ramach Biennale, w Centrum Kultury Zamek, pokazana zostanie wystawa STAN RZECZY / STATE OF MATTERS.
W wystawie wezmą udział artyści posługujący się metodami opartymi na XIX wiecznych metodach fotograficznego obrazowania, często wykorzystujący w swych pracach fotografię otworkową.
Warto skorzystać z tej wyjątkowej okazji, wernisaż 15.11 godz. 20.
Wystawa będzie w salach 102-103-104 i w Sali Kominkowej, oprowadzania kuratorskie:22.11. godz. 19 i 6.12. godz. 13.
Wystawę przygotowali kuratorzy: Jarosław Klupś, Marek Noniewicz , a biorą udział: Dan Estabrook, Jesseca Ferguson, Alan Greene, Jarosław Klupś, Paweł Kula, Marek Noniewicz, France Scully Osterman, Mark Osterman.
Jesseca Ferguson i France Scully Osterman zapowiadają przyjazd na wernisaż, warto się z nimi spotkać.
W Poznaniu już jutro, 15.11.2013 rozpoczyna się 8 Biennale Fotografii zatytułowane
PASJA FOTOGRAFII – O MIŁOŚNIKACH I MIŁOŚNICZKACH.
W ramach Biennale, w Centrum Kultury Zamek, pokazana zostanie wystawa STAN RZECZY / STATE OF MATTERS.
W wystawie wezmą udział artyści posługujący się metodami opartymi na XIX wiecznych metodach fotograficznego obrazowania, często wykorzystujący w swych pracach fotografię otworkową.
Warto skorzystać z tej wyjątkowej okazji, wernisaż 15.11 godz. 20.
Wystawa będzie w salach 102-103-104 i w Sali Kominkowej, oprowadzania kuratorskie:22.11. godz. 19 i 6.12. godz. 13.
Wystawę przygotowali kuratorzy: Jarosław Klupś, Marek Noniewicz , a biorą udział: Dan Estabrook, Jesseca Ferguson, Alan Greene, Jarosław Klupś, Paweł Kula, Marek Noniewicz, France Scully Osterman, Mark Osterman.
Jesseca Ferguson i France Scully Osterman zapowiadają przyjazd na wernisaż, warto się z nimi spotkać.
poniedziałek, 11 listopada 2013
Key Kenny- wystawa
Dla tych, którzy między 16 listopada, a 5 stycznia znajdą się w Stanach, w Trenton czyli gdzieś tak w połowie drogi między Nowym Jorkiem, a Filadelfią, zaproszenie na ciekawą wystawę Key Kenny.
Dokładny adres: Trenton City Museum at Ellarslie, off Parkside Ave. in Cadwalader Park.
Key Kenny prezentuje rysunki na odbitkach wykonanych w technice platyny/palladium.
"Rabbit Watch", z serii "Snow Dreams"
Inne prace artystki można zobaczyć w Fotoartgallery.
Dokładny adres: Trenton City Museum at Ellarslie, off Parkside Ave. in Cadwalader Park.
Key Kenny prezentuje rysunki na odbitkach wykonanych w technice platyny/palladium.
"Rabbit Watch", z serii "Snow Dreams"
Inne prace artystki można zobaczyć w Fotoartgallery.
sobota, 24 sierpnia 2013
Jeszcze o pierwszej fotografii
Rok temu pisałem o tej fotografii w poście zatytułowanym Narodziny fotografii.
Znalazłem bardzo ciekawy film pokazujący naukową analizę pierwszej fotografii za pomocą mikroskopów elektronowych, wykonaną przez badaczy z Harry Ransom Center .
Tę pierwszą fotografię wykonaną w 1826 roku przez Josepha Nicéphore Niépce można zobaczyć z niezwykłej perspektywy.
Znalazłem bardzo ciekawy film pokazujący naukową analizę pierwszej fotografii za pomocą mikroskopów elektronowych, wykonaną przez badaczy z Harry Ransom Center .
Tę pierwszą fotografię wykonaną w 1826 roku przez Josepha Nicéphore Niépce można zobaczyć z niezwykłej perspektywy.
piątek, 9 sierpnia 2013
Przygotowanie papieru albuminowego
Ilustracje i opis na podstawie książki J.M. Edera "Die photographischen Copierverfahren mit Silbersalzen" z 1898 roku.
Do przygotowania albuminy, którą pokrywa się papier akwarelowy wykorzystuje się świeże jajka. Do otrzymania 1 litra albuminy potrzeba około dwunastu jaj.
Najpierw należy bardzo dokładnie oddzielić białko od żółtka. Sprytny sposób jak to najlepiej zrobić pokazywałem już na tym blogu.
Na ilustracji przedstawiono etap rozdzielania białka od żółtka w fabryce papierów albuminowych (tak,tak, były kiedyś takie fabryki) w Dreźnie.
O skali produkcji świadczy to, że rocznie zużywano przeszło sześć milionów jaj. Żółtka konserwowano solą i sprzedawano do piekarni lub garbarni. Pieniądze ze sprzedaży żółtek, przy produkcji na skalę przemysłową, były istotną pozycją w rachunkach takiego giganta jak fabryka w Dreźnie.
Następnie białko było ubijane na pianę za pomocą maszyn parowych wyposażonych w specjalne obrotowe bębny.
Po ubiciu, przez kilka dni w wysokich pojemnikach następowała fermentacja i "dojrzewanie" albuminy.
Pokrywanie papieru emulsją polegało na tym, że do płaskich kuwet wlewano roztwór albuminy i chlorku amonu.
Na powierzchnię kładziono arkusz papieru i tak pływający pozostawiało na 2-3 minuty. Trzeba było bardzo uważać, żeby w emulsji nie tworzyły się pęcherzyki powietrza i żeby emulsja nie przedostała się na drugą (lewą) stronę papieru.
Po tym czasie chwytano arkusz za dwa narożniki i szybkim ruchem wyciągano z kuwety.
Po odcieknięciu suszono papiery tak jak pranie, na linkach. Suszenie przebiegało w dobrze wentylowanych, ogrzewanych pomieszczeniach, w temperaturze pomiędzy 35, a 50 stopni Celsjusza. Szybkie suszenie miało znaczenie dla osiągnięcia wysokiego połysku papierów albuminowych.
Po wysuszeniu papiery umieszczano między wypolerowanymi płytami cynkowymi i poddawano, za pomocą stalowych walców, prasowaniu pod wysokim ciśnieniem.
Na koniec gotowe papiery albuminowe były sortowane i pakowane.
Do połowy 1890 roku papier albuminowy był podstawowym fotograficznym materiałem pozytywowym. Odbitki albuminowe były w tym czasie tak popularne, że wyrażenie "silver print" było rozumiane przez wszystkich jako "albumina". 
Do przygotowania albuminy, którą pokrywa się papier akwarelowy wykorzystuje się świeże jajka. Do otrzymania 1 litra albuminy potrzeba około dwunastu jaj.
Najpierw należy bardzo dokładnie oddzielić białko od żółtka. Sprytny sposób jak to najlepiej zrobić pokazywałem już na tym blogu.
Na ilustracji przedstawiono etap rozdzielania białka od żółtka w fabryce papierów albuminowych (tak,tak, były kiedyś takie fabryki) w Dreźnie.
O skali produkcji świadczy to, że rocznie zużywano przeszło sześć milionów jaj. Żółtka konserwowano solą i sprzedawano do piekarni lub garbarni. Pieniądze ze sprzedaży żółtek, przy produkcji na skalę przemysłową, były istotną pozycją w rachunkach takiego giganta jak fabryka w Dreźnie.
Następnie białko było ubijane na pianę za pomocą maszyn parowych wyposażonych w specjalne obrotowe bębny.
Po ubiciu, przez kilka dni w wysokich pojemnikach następowała fermentacja i "dojrzewanie" albuminy.
Pokrywanie papieru emulsją polegało na tym, że do płaskich kuwet wlewano roztwór albuminy i chlorku amonu.
Na powierzchnię kładziono arkusz papieru i tak pływający pozostawiało na 2-3 minuty. Trzeba było bardzo uważać, żeby w emulsji nie tworzyły się pęcherzyki powietrza i żeby emulsja nie przedostała się na drugą (lewą) stronę papieru.
Po tym czasie chwytano arkusz za dwa narożniki i szybkim ruchem wyciągano z kuwety.
Po odcieknięciu suszono papiery tak jak pranie, na linkach. Suszenie przebiegało w dobrze wentylowanych, ogrzewanych pomieszczeniach, w temperaturze pomiędzy 35, a 50 stopni Celsjusza. Szybkie suszenie miało znaczenie dla osiągnięcia wysokiego połysku papierów albuminowych.
Po wysuszeniu papiery umieszczano między wypolerowanymi płytami cynkowymi i poddawano, za pomocą stalowych walców, prasowaniu pod wysokim ciśnieniem.
Na koniec gotowe papiery albuminowe były sortowane i pakowane.
Do połowy 1890 roku papier albuminowy był podstawowym fotograficznym materiałem pozytywowym. Odbitki albuminowe były w tym czasie tak popularne, że wyrażenie "silver print" było rozumiane przez wszystkich jako "albumina". 
piątek, 12 lipca 2013
Dagerotypia część 3
Ten post zamyka serię o dagerotypii.
Jerry Spagnoli to znakomity współczesny artysta pracujący i opowiadający o tej technice.
Jerry Spagnoli to znakomity współczesny artysta pracujący i opowiadający o tej technice.
piątek, 14 czerwca 2013
Cyjanotypia na szkle - suplement
Cyjanotypię można wykonywać nie tylko na papierze ale także na tkaninach, drewnie, kamieniu.
Ostatnio wykonywałem próby z cyjanotypią na szkle. Szczegółowy opis jak można to zrobić znajdzie się jako suplement w moim e-booku "Magia fotografii - Cyjanotypia".
Osoby, które już wcześniej zakupiły e-book, otrzymają suplement gratis.
Ostatnio wykonywałem próby z cyjanotypią na szkle. Szczegółowy opis jak można to zrobić znajdzie się jako suplement w moim e-booku "Magia fotografii - Cyjanotypia".
Osoby, które już wcześniej zakupiły e-book, otrzymają suplement gratis.
piątek, 7 czerwca 2013
Pokłosie WPPD
piątek, 31 maja 2013
David Adams - niezwykłe projekty
Jeśli chodzi o techniki alternatywne, to chyba najwięcej "dzieje" się w ostatnim czasie wśród fotografów wykorzystujących technikę mokrego kolodionu.
Znaczna ilość tych prac i podejmowane próby często są wykonywane w przeświadczeniu, że "jak coś zrobię w mokrym kolodionie to od razu będzie dzieło sztuki". Tak oczywiście nie jest ale jest też faktem, że "ilość zaczyna przechodzić w jakość", coraz częściej można znaleźć interesujących autorów wykorzystujących tę technikę w zaskakujący sposób.
Dzisiaj chciałem przedstawić dwa, moim zdaniem bardzo interesujące projekty wykorzystujące tę technikę, obydwa są autorstwa amerykańskiego fotografa Davida Adamsa
Pierwszy to projekt zatytułowany"Conversations with History".
W efekcie działań artysty otrzymujemy niezwykłe artefakty łączące w sobie historię miejsca i istotę fotografii, która działa w tym przypadku podwójnie; poprzez niszczące przez wiele lat działanie światła na przedmiot i poprzez wykorzystanie techniki mokrego kolodionu do utrwalenia otaczającego krajobrazu.



Na drugi projekt pod nazwą "36 Exposures" składa się 36 zdjęć, do wykonania których zostały wykorzystane metalowe kasety od filmów małoobrazkowych.
Kasety te to pozostałość po zajęciach ze studentami. Portrety studentów, wykorzystane kasety i zastosowany proces odegrały kluczową rolę w początkowym etapie poznawania przez nich fotografii.
Cała seria, pokazująca fascynację autora ewolucją fotografii, umieszczona jest w mahoniowej kasecie zaprojektowanej i zbudowanej w taki sposób aby odwoływać się do historii fotografii.



David Adams jest reprezentowany przez Etherton Gallery
Znaczna ilość tych prac i podejmowane próby często są wykonywane w przeświadczeniu, że "jak coś zrobię w mokrym kolodionie to od razu będzie dzieło sztuki". Tak oczywiście nie jest ale jest też faktem, że "ilość zaczyna przechodzić w jakość", coraz częściej można znaleźć interesujących autorów wykorzystujących tę technikę w zaskakujący sposób.
Dzisiaj chciałem przedstawić dwa, moim zdaniem bardzo interesujące projekty wykorzystujące tę technikę, obydwa są autorstwa amerykańskiego fotografa Davida Adamsa
Pierwszy to projekt zatytułowany"Conversations with History".
W efekcie działań artysty otrzymujemy niezwykłe artefakty łączące w sobie historię miejsca i istotę fotografii, która działa w tym przypadku podwójnie; poprzez niszczące przez wiele lat działanie światła na przedmiot i poprzez wykorzystanie techniki mokrego kolodionu do utrwalenia otaczającego krajobrazu.



Na drugi projekt pod nazwą "36 Exposures" składa się 36 zdjęć, do wykonania których zostały wykorzystane metalowe kasety od filmów małoobrazkowych.
Kasety te to pozostałość po zajęciach ze studentami. Portrety studentów, wykorzystane kasety i zastosowany proces odegrały kluczową rolę w początkowym etapie poznawania przez nich fotografii.
Cała seria, pokazująca fascynację autora ewolucją fotografii, umieszczona jest w mahoniowej kasecie zaprojektowanej i zbudowanej w taki sposób aby odwoływać się do historii fotografii.



David Adams jest reprezentowany przez Etherton Gallery
Subskrybuj:
Posty (Atom)







