środa, 8 sierpnia 2012

Narodziny fotografii

Od 9 września w muzeum Reiss-Engelhorn-Museen w Mannheim (Niemcy) będzie można zobaczyć niezwykłą wystawę zatytułowaną "Narodziny fotografii- kamienie milowe kolekcji Gernsheima".
Pośród 250 wyjątkowych eksponatów z historii fotografii, zostanie pokazana, w Europie po raz pierwszy od ponad pięćdziesięciu lat, pierwsza zachowana fotografia
" Widok z okna w Le Gras" wykonana w 1826 roku przez Josepha Nicéphore Niépce.
Fotografia na wypolerowanej płytce cynowej pokrytej asfaltem syryjskim była naświetlona w ciągu 8 godzin. Naświetlony asfalt twardniał, a nienaświetlony był wymywany olejkiem lawendowym. Otrzymany w ten sposób "negatyw" pokryty farbą litograficzną można było wykorzystać do druku zdjęcia.
Fotografia ta, po pokazie w Crystal Palace Sydenham w 1898 roku, przez przeszło pięćdziesiąt lat uważana była za zaginioną. Jak prawdziwy detektyw Gernsheim, po siedmiu latach poszukiwań odnalazł, w Londynie w 1952 roku, fotografię schowaną w starym kufrze .
Kurator Claude Sui określił wyjątkowość tej fotografii porównując ją do znaczenia Mona Lisy w malarstwie lub błękitnego Mauritiusa w filatelistyce. O tym świadczą też warunki ekspozycji; fotografia będzie pokazywana za specjalnym szkłem, w przytłumionym czerwono-brązowym oświetleniu, a wilgotność, temperatura i atmosfera w gablocie będą sterowane i regulowane przez internet bezpośrednio z uniwersytetu w Austin.
Wystawa możliwa jest dzięki współpracy Reiss-Engelhorn-Museen
i Harry Ransom Center Uniwersytetu Texas w Austin, które opiekuje się historyczną częścią zbioru Gernsheima.

poniedziałek, 30 lipca 2012

Skamielina

Korzystam ze słonecznych dni i próbuję różne składniki anthotypii.
Zdjęcie wygląda trochę jak odcisk sprzed milionów lat, a w rzeczywistości to anthotypia na papierze akwarelowym z wykorzystaniem soku z nasturcji.

niedziela, 22 lipca 2012

Guma na nietypowym podłożu

Chciałem pokazać bardzo interesujące gumy wykonane przez Masssimo Attardi na płycie drewnianej.
Na filmie Massimo pokazuje jak wykonuje swoje gumy:



Więcej prac Massimo Attardi, w tym gumę pokazywaną na filmie można zobaczyć
w Fotoartgallery: www.fotoartgallery.net na stronie Massimo Attardi

poniedziałek, 16 lipca 2012

O wyższości pędzla nad pałeczką szklaną (lub odwrotnie)

..... czyli za pomocą czego pokrywać emulsją papiery w technikach alternatywnych.

W zależności od preferencji i upodobań różni autorzy stosują swoje ulubione metody i uważają, że ich są lepsze.
Nie jest to na pewno temat wywołujący tak gwałtowne spory jak ten, czy lepiej fotografować aparatem na "C" czy na "N".
Generalnie w technikach alternatywnych stosuje się pokrywanie papieru emulsją za pomocą pędzli z włosia, pędzli lub wałeczków z pianki poliuretanowej, pałeczek szklanych lub przez zanurzenie w emulsji uczulającej.
Myślę, że pędzle z pianki poliuretanowej doskonale sprawdzają się np. w cyjanotypii, natomiast pałeczki szklane- w technikach, w których formułach występują drogie odczynniki, sole srebra, złota czy platyny (papiery solne, platyno/palladium-typia).
Pałeczki szklane pozwalają na znaczne oszczędności tych drogich składników.
Ja preferuję stosowanie, szczególnie w technice gumy, pędzli z włosia, pozostawiam
i eksponuję ślady po stosowaniu pędzla, gdyż uważam, że świadczą one o indywidualnym, unikalnym charakterze każdej pracy.











Chętnie poznam zdanie na ten temat innych "alternatywnych".

poniedziałek, 9 lipca 2012

Proces albuminowy

Znalazłem bardzo ciekawie zrealizowany, przez Museu del Cinema (Girona, Hiszpania), film o technice albuminowej:



Może ktoś tam trafi podczas urlopu?

środa, 20 czerwca 2012

Warsztaty z "gumy"

Wydawałoby się, że nadchodzą wakacje, a tu "wysyp" spotkań warsztatowych. Najbliższe warsztaty z "gumy" odbędą się w Poznaniu 7 i 8 lipca.

Więcej informacji: Warsztaty

niedziela, 17 czerwca 2012

Luna-grafia

Nie jestem do końca przekonany czy to jest właściwe miejsce dla takiej fotografii ale myślę, że warto popierać wszelkie niekonwencjonalne działania i dlatego zamieszczam zaproszenie na warsztaty z Luna-grafii, czyli fotografii przy świetle księżyca.

Luna-grafia

niedziela, 10 czerwca 2012

Lato coraz bliżej

Przed wakacjami trochę " gumowych" wspomnień z ubiegłego roku.

niedziela, 3 czerwca 2012

Cyjanotypia - trwałość obrazu (część 2)

Obrazy wykonane w technice cyjanotypii ulegają przede wszystkim dwóm rodzajom zniszczenia: zanikowi obrazu i blaknięciu.
Przyczyną zanikania obrazu jest światło widzialne i promieniowanie UV, ponieważ produktem działania światła na błękit pruski jest biel pruska. Na szczęście jest to proces odwracalny (w ciemności, a najlepiej w środowisku lekko kwaśnym i wilgotnym) i cyjanotypia wraca do pierwotnego stanu.
Blaknięcie spowodowane jest środowiskiem alkalicznym pH(>7), niestety z tym jest większy problem, ponieważ zniszczenia są nieodwracalne.

Wnioski z moich doświadczeń i dostępnych badań innych autorów są następujące.

Zanik obrazu nie stanowi żadnego zagrożenia dla cyjanotypii, należy tylko zapewnić jej kontakt z powietrzem i dlatego passe-partout oprawionej cyjanotypii powinno być stosunkowo grube, dzięki temu w oprawie będzie więcej powietrza i cyjanotypia będzie miała czym "oddychać", lubi też od czasu do czasu "pospać" w ciemnościach. Nie należy przechowywać cyjanotypii w szczelnych foliowych koszulkach, bez dostępu powietrza.
Blaknięcie obrazu możemy zneutralizować głównie na dwa sposoby: przede wszystkim papier, na którym wykonana jest cyjanotypia nie powinien zawierać żadnych innych dodatków takich jak wypełniacze, optyczne, wybielacze, zasadowe bufory lub barwniki. Do papierów o tzw "trwałości muzealnej" dodaje się alkaliczne bufory, mające za zadanie poprawę ich trwałości, a tym czasem jest to szkodliwe dla cyjanotypii.
Dla trwałości ważne jest też płukanie, które nie powinno być zbyt krótkie i najlepiej w wodzie lekko kwaśnej.
Odpowiednio wykonana i przechowywana cyjanotypia na pewno przetrwa wiele lat.

poniedziałek, 28 maja 2012

Cyjanotypia-trwałość obrazu

Dawno, dawno temu, gdy pisałem o cyjanotypii, tekst zakończyłem następującym zdaniem: "Mówi się, że cyjanotypia daje stosunkowo nietrwałe obrazy ale na ten temat napiszę więcej innym razem".
Jak to mówią, lepiej późno niż wcale, a więc "ad rem".
Kilka lat temu (sierpień 2009) przeprowadziłem następujący eksperyment: naświetliłem cyjanotypię, którą następnie podzieliłem na cztery części. Jedną część zamknąłem w pudełku kartonowym (bez dostępu światła), drugą umieściłem w pokoju w miejscu gdzie nigdy nie padało bezpośrednie światło słoneczne (tylko rozproszone), trzecią część pokryłem specjalnym lakierem do fotografii, przeciw promieniowaniu UV i naświetlałem intensywnym, bezpośrednim światłem słonecznym (cały sierpień-błękitne niebo), czwartą naświetlałem codziennie, tak jak trzecią.
Pierwsze obserwacje były zaskakujące; cyjanotypia umieszczona na słońcu traciła kolor, nasycenie (zgodnie z oczekiwaniami) ale następnego dnia rano wyglądała tak jak ta pierwsza. Po dwóch miesiącach eksperymentu, stosunkowo najgorzej (o dziwo) wyglądała ta pokryta lakierem przeciw UV. Po kilku latach przechowuję nadal te próbki i muszę powiedzieć, że praktycznie są bez zmian.

Wyniki eksperymentu można zobaczyć na zdjęciu.
Pierwsza od lewej- cyjanotypia przechowywana w pudełku, druga-eksponowana w jasnym pokoju, trzecia pokryta lakierem przeciw UV, czwarta- tak jak trzecia, bezpośrednie światło słoneczne. Widoczne zażółcenia są wynikiem zżółknięcia papieru wystawionego na intensywne działanie słońca
, plamy to "robota" różnych "zwierzątek", zdjęcia były cały czas eksponowane bez szyby, czystym UV.

Żeby nie zanudzić to na wnioski poczekajcie, tym razem tylko kilka dni i będzie kolejny post w tym temacie.